Spotkanie Wisla Krakow kontra Lechia Gdansk zakończone wynikiem 3-4

Emocjonujące starcie na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana zakończyło się zwycięstwem gości, gdzie Lechia Gdańsk pokonała Wisłę Kraków 4:3 w ramach 32. kolejki I Ligi. Mecz rozegrany w sobotę przyniósł kibicom mnóstwo emocji, zwłaszcza że do przerwy obie drużyny zdobyły po dwa gole, co zapowiadało zaciętą walkę do ostatnich minut spotkania.

Relacja z meczu Wisła Kraków – Lechia Gdańsk

To był mecz pełen emocji i zwrotów akcji, który od samego początku wciągnął kibiców na stadionie Miejskim im. Henryka Reymana oraz przed telewizory. Wisła Kraków zmierzyła się z Lechią Gdańsk w ramach 32. kolejki I Ligi. Sędzia główny B. Frankowski prowadził spotkanie sprawiedliwie, a zawodnicy obu drużyn dawali z siebie wszystko, by zdobyć cenne punkty.

Na murawie zaczęło się dynamicznie. Już w 19. minucie Ángel Rodado poprowadził Gospodarzy, otwierając wynik na 1-0. Lechia Gdańsk odpowiedziała szybko, gdy M. Khlan w 32. minucie wyrównał stan meczu na 1-1. Wisła Kraków ponownie objęła prowadzenie po bramce B. Jarocha w 43. minucie, ale jeszcze przed przerwą Lechia zdołała wyrównać za sprawą trafienia T. Neugebauera w 45. minucie.

Po zmianie stron to Goście przejęli inicjatywę. T. Neugebauer zdobył kolejnego gola w 58. minucie, dając Lechii prowadzenie 3-2. M. Khlan w 71. minucie podwyższył wynik na 4-2 dla drużyny z Gdańska. Wisła Kraków nie poddała się i w końcówce meczu Ángel Rodado zdobył drugiego gola, redukując wynik do 3-4 w 89. minucie.

Mecz nie obył się bez kartek. D. Junca z Wisły Kraków otrzymał dwie żółte kartki i musiał opuścić boisko w 56. minucie. J. Colley również został ukarany czerwoną kartką w 82. minucie, co jeszcze bardziej skomplikowało sytuację dla Gospodarzy. Z kolei Lechia Gdańsk uniknęła kar kartek.

Ostatecznie Lechia Gdańsk odniosła zwycięstwo 4-3 nad Wisłą Kraków, pozostawiając kibiców obu drużyn z mieszanką emocji. Następne mecze dla Wisły to starcia z GKS Katowice, Niecieczą oraz Arką Gdynia. Lechia Gdańsk zmierzy się z Miedzią Legnicą, a także kolejnymi rywalami. To był mecz na długo zapadający w pamięć, pełen zaciętej rywalizacji i bramek.